







Pewnie sobie myslicie ze 13-latka ma zycie uslane rozami. Jest inaczej, przynajmniej w moim przypadku. Wszystko sie wali jak moze. Mam przyjaciolke, ktora ja uwazam za przyjaciolke, ale ona mnie chyba nie. Chlopakowi ktory mi sie podoba, a nawet go kocham nie ulozylo sie z dziewczyna. Powinnam sie cieszyc, ale nie ja sie smuce. Czemu??? A skad ja